Wyprawa na Alaskę

    Wyjazd na ALASKĘ  jest chyba marzeniem każdego wędkarza. Ja mogłem je zrealizować dzięki zaproszeniu kuzyna z Kanady. Moja trasa zaczęła się w Poznaniu i wiodła przez Frankfurt do Toronto. Dalej już pięcioosobową grupą wyruszyliśmy przez Chicago do Anchorage (w sumie, prawie 20 godzin lotu). Następnie, wypożyczonym samochodem, jechaliśmy około 3 godzin do miejscowości Soldotna leżącej nad Kenai River. Ta rzeka miała być miejscem naszych połowów. Druga połowa lipca to szczyt wędrówki łososia - Red Salmon na tarliska. W czasie naszego pobytu od 16.07 do 23.07 codziennie do rzeki wchodziło około 50.000 tych szlachetnych ryb. Na ujściu rzeki do Zatoki Cooka  zamontowane są precyzyjne liczniki, które kontrolują ilość wpływających na tarło ryb. Pozwala to racjonalnie zarządzać tym bogactwem. Na podstawie pomiarów określa się limity dla wędkarzy i limity dla odłowów przemysłowych. Zapewnia to odpowiednią ilość łososi w  miejscach tarliskowych. Poniżej przytoczyłem pomiary ilości ryb wchodzących do Kenai River:

DATA

 ILOŚĆ RYB

 15.07

21.791

 16.07

89.193

 17.07

108.890

 18.07

93.275

 19.07

71.274

 20.07

31.820

 21.07

31.982

     Soldotna to mała miejscowość turystyczna, doskonale przygotowana do obsługi wędkarzy. Oferuje się tu dziesiątki pakietów wędkarskich - od łapania łososi w półbutach, na pomostach rozlokowanych na brzegu rzeki, przez wynajem różnych łodzi, do przelotów małymi samolotami na bezludne, dzikie łowiska. Oferta zawiera również miejsca noclegowe w hotelach, pensjonatach i domkach w lesie lub nad rzeką, a także inne atrakcje turystyczne (oglądanie lodowców, fiordów, spływy kajakowe, rafting, podglądanie dzikich zwierząt, itd.). Miejscowy przemysł wędkarski to również sklepy z niezbędnym sprzętem i firmy Fish-Processing oferujące przetwarzanie złowionych ryb - pakowanie  próżniowe, mrożenie i przygotowywanie do ekspedycji. Zapakowane, w specjalne styropianowe pudła, filety łososia można transportować do 36 godzin bez obawy o utratę ich niepowtarzalnego smaku. Moje ryby doleciały do Polski w stanie nierozmrożonym.

    Nasza grupa zamieszkała w domku na rzeką w ośrodku EAGLE'S ROOST LODGE . Bezpośrednie sąsiedztwo rzeki, otoczenie lasu i możliwość wynajęcia łodzi na miejscu, stwarzało znakomite warunki do wypoczynku wędkarskiego. Ograniczenie czasowe zawęziło uciechy wędkarskie do trzech atrakcji: łapanie Red Salmon w okolicznych parkach brodząc w wodzie w spodnio-butach (niezbędne na tej wyprawie), wynajem na jeden dzień łodzi z silnikiem i wyprawa w górę rzeki oraz czarter kutra do połowu halibuta - drugiego po łososiu bogactwa Alaski.

    Połowy w parkach zapewniają obfitość łososia choć trzeba się liczyć z obecnością dość dużej liczby wędkarzy. Parki są doskonale przygotowane - parkingi, pomosty wzdłuż rzeki, stoły i ławki do wypoczynku oraz stoły do filetowania ryb. Niewątpliwą zaletą tych miejsc jest niska opłata za wędkowanie. Oprócz tygodniowej licencji na Red Salmon na cały rejon za 30 $ i  całodziennego parkingu za 5,25 $ nie ponosi się żadnych dodatkowych kosztów. Inne atrakcje niestety nie są tanie. Wynajęcie łodzi z silnikiem zapewnia łowienie ryb w miejscach odludnych i dzikich. Można cały dzień obcować z przyrodą łapiąc dziennie po kilkanaście piekielnie silnych łososi o wadze 3 do 5 kg, w przepięknej scenerii dzikiej rzeki Kenai River, z ośnieżonymi górami na horyzoncie. W całym rejonie łowić można wyłącznie na jednohakowe przynęty muchowe co w połączeniu z faktem, że łososie w ciągu tarłowym właściwie nie pobierają pokarmu, stanowi dla wędkarza - spinningisty nie lada wyzwanie. Potrzeba kilku godzin podpatrywania miejscowych wędkarzy aby opanować specjalną technikę podobną do krótkiej nimfy, właściwie zmontować zestaw i dobrać odpowiednie do silnego prądu rzeki odciążenie. Europejska  metoda "no kill" nie ma tu żadnego zastosowania. O skuteczności wędkowania świadczy tylko ilość filetów oddanych do mrożenia. Nasza pięcioosobowa grupa wykazała tygodniową skuteczność na poziomie 250 kg zamrożonych filetów.

    Niewątpliwą (choć nie tanią) atrakcją jest także połów halibuta w Zatoce Cooka. Łowi się tu ryby o wadze 15 -20 kg specjalnym morskim sprzętem. Wyciągnięcie takiej sztuki z głębokości 30 do 50 m to duży wysiłek. Trudno sobie po takim wyczerpującym holu wyobrazić co by było, gdyby wziął halibut rekordowy - 150 kg.

    Podsumowując, ALASKA to RAJ WĘDKARSKI. Szkoda tylko, że tak daleko od Polski. Oszałamiająca obfitość ryb i dzika przyroda w najbliższym sąsiedztwie, przyciągają jak magnes tysiące wędkarzy.  Wszyscy wyjeżdżają stąd zadowoleni z pełnymi pudłami filetów. Ten "SALMON FESTIVAL" rodzi kilka pytań: Jak długo to jeszcze potrwa? Czy łososia pacyficznego czeka taki sam los jak łososia atlantyckiego w Europie?  Kiedy zacznie tu obowiązywać sportowa zasada: ZŁAP I WYPUŚĆ ?

      Resztę informacji o łowieniu łososi i halibutów znajdziecie w poniższej galerii zdjęć:

     

     

     

     

     

     

 

O inne szczegóły możecie zapytać kontaktując się ze mną:

Krzysztof Lach

tel. kom. 0601 498990

e-mail

[Do góry]